Popularne przesądy
- Najwięcej powszechnie znanych zabobonów ślubnych dotyczy panny młodej. Chyba wszyscy wiedzą, że przyszła żona powinna wybierać swoją suknię wyłącznie w towarzystwie matki i przyjaciółek. Jeżeli zrobi to w obecności teściowej lub pozwoli, aby mąż zobaczył ją ubraną przed ślubem, w małżeństwie będzie dochodzić do licznych nieporozumień.
- Niezamężne kobiety obecne podczas wybierania kreacji nie mogą pokusić się o przymierzenie ślubnej sukni. Zgodnie z przesądem sprawiłoby to, że do końca życia zostaną już pannami.
- Każda panna młoda, biorąc ślub, musi być zaopatrzona w pewne niezbędne atrybuty gwarantujące właściwy wybór męża i szczęście w związku. Są nimi: coś nowego, coś starego, coś pożyczonego oraz koniecznie niebieska podwiązka. Zadaniem druhny jest zadbanie, aby przyszłej żonie nie zabrakło żadnego z owych przedmiotów.
- W razie podarcia się wybranej sukni w dniu ślubu nie wolno pod żadnym pozorem zaszywać dziur, lecz dyskretnie zamaskować szkody agrafką. Użycie igły i nitki wróży łzy i smutek w małżeństwie.
- Jeżeli panna młoda nie chce, aby jej mąż niepodzielnie rządził w domu, musi postawić najpierw prawą nogę, wchodząc po stopniach do kościoła.
- Aby uniknąć życia w nędzy i zapewnić sobie finansowe powodzenie w nadchodzących latach, pan młody powinien mieć w kieszeni jakieś pieniądze, a w ślubnym trzewiku – jeden grosik.
- Godzina, w której para młoda wypowiada sakramentalne „tak", powinna być „okrągła", czyli na przykład 11.00, 14.00, czy też 17.00.
- Ważne jest, żeby przyszli małżonkowie stanęli przed ołtarzem zwróceni do siebie twarzami i patrzyli sobie głęboko w oczy. Jeżeli, zawierając związek, będą widzieli jedynie siebie, pozostanie tak przez całe życie i uchroni ich to przed niewiernością małżeńską.
- Łzy płynące z oczu panny młodej podczas ceremonii sprawią, że nie będzie ona musiała już płakać przez resztę życia.
- Panna młoda nie powinna dopuścić, aby obrączka została nałożona do końca, czyli do ostatniego stawu. Jeżeli tak się stanie, jej mąż okaże się zaborczym tyranem, a ona będzie jego niewolnicą. Dlatego należy pamiętać o zgięciu palca tak, by pierścionek zatrzymał się na drugim stawie. Broń boże nie dalej!
- W wypadku, kiedy podczas ślubowania któremuś z małżonków spadnie obrączka, nie wolno jej osobiście podnosić. Ktoś powinien zrobić to za nich, dzięki czemu uda im się zachować szczęście przy sobie.
- Wychodząc z kościoła, pan młody musi koniecznie przenieść swoją żonę przez próg. Zapobiegnie to ewentualnym potknięciom na ich wspólnej drodze życiowej.
- Zaraz po wyjściu małżonków z kaplicy obsypuje się ich ryżem, aby zawsze mieli co jeść, cukierkami, by ich życie było usłane słodkościami oraz drobnymi monetami, żeby nigdy nie zabrakło im pieniędzy.
- Jeżeli przy składaniu życzeń oprócz gości gratulować będzie jakaś obca osoba, znaczy to, że para młoda nie musi martwić się w przyszłości o szczęście.
- Świeżo upieczeni małżonkowie muszą wrócić z kościoła inną drogą niż tą, którą przyjechali na miejsce. Służy to zmyleniu drogi pechowi, który nigdy ich nie dopadnie.
- Rozpoczynając weselne przyjęcie, młoda para wznosi pierwszy toast. Kieliszki, którymi to uczynią muszą być zbite na szczęście, a powstałe okruchy szkła powinny zostać posprzątane wspólnie, co symbolizuje równy podział obowiązków w ich związku.
- Państwo młodzi muszą również jako pierwsi zademonstrować swoje taneczne umiejętności. Muszą pamiętać przy tym, aby nie pomylić kroków, ponieważ dzięki temu w dalszym życiu też będą iść zgodnym krokiem. Podczas przyjęcia weselnego młoda para jako pierwsza powinna zatańczyć na parkiecie. Goście weselni przyłączają się do nich w połowie występu bądź dopiero podczas drugiego tańca.
- Istotnym elementem uroczystości jest tort. Powinien on być wysoki i bogato przystrojony, ponieważ jest symbolem powodzenia i dostatku młodej pary.

Poprawiony: wtorek, 02 sierpnia 2011 13:56